Co zrobić, gdy płotek przeciwśniegowy na dachu jest luźny?

Luźny płotek nie tylko przestaje zatrzymywać zsuwający się śnieg. Pod obciążeniem może wyrwać mocowania, uszkodzić pokrycie i spaść razem z bryłą lodu. Przyczyną bywają poluzowane śruby, korozja, mocowanie do niewłaściwego elementu, zbyt mała liczba wsporników albo obciążenie większe niż przewidziane dla strefy śniegowej i geometrii połaci. Samo dokręcenie widocznej nakrętki nie rozstrzyga, czy pod pokryciem zachowała się nośna podstawa.

Strefę pod okapem należy natychmiast wygrodzić. Dekarz sprawdza wszystkie wsporniki w jednym rzędzie, ich rozstaw, podłoże, odkształcenia, korozję i szczelność przejść przez pokrycie. Ocenia się także stan łat, krokwi lub systemowych uchwytów oraz ślady pracy blachy i dachówek. Projekt mocowania powinien uwzględniać długość połaci, jej kąt, rodzaj pokrycia i obciążenie śniegiem. Jeżeli jeden punkt się wyrwał, pozostałe mogły przejąć większą siłę i również wymagają kontroli.

Nie wchodź pod luźny element i nie naprawiaj go z drabiny opartej na rynnie. Śniegu nie zrzuca się przypadkowo na ludzi, instalacje ani niższy dach. Naprawa polega na odtworzeniu kompletnego systemu w nośnym podłożu, z właściwymi łącznikami i uszczelnieniem, a czasem na zwiększeniu liczby rzędów. Po zimie kontroluje się geometrię oraz wszystkie punkty mocujące. Samodzielne użycie dłuższych wkrętów bez rozpoznania konstrukcji może przebić membranę i nadal nie zapewnić wymaganej nośności.

Podobne wpisy