Zmiana poziomu terenu nie jest wyłącznie pracą ogrodową. Może zmienić odpływ wody, wysokość odsłoniętego cokołu, dostęp do wejść, obciążenie ścian podziemia i zgodność zagospodarowania działki z zatwierdzonym projektem. Przed dowiezieniem albo usunięciem gruntu trzeba porównać projektowane rzędne budynku, terenu, granic działki i sąsiednich nieruchomości.
Podstawą jest aktualny pomiar wysokościowy obejmujący naroża domu, wejście, garaż, tarasy, studzienki, drogę odpływu i charakterystyczne punkty przy granicy. Na tej podstawie projektant może narysować nowe spadki i sprawdzić, gdzie rzeczywiście popłynie woda. Samo zachowanie spadku bez wskazania odbiornika nie rozwiązuje problemu, bo woda może zostać skierowana ku budynkowi lub na sąsiedni grunt.
Trzeba skontrolować położenie hydroizolacji, izolacji cieplnej cokołu, otworów, nawiewów, studzienek okiennych i przejść instalacyjnych. Podniesienie gruntu może zasłonić elementy wymagające dostępu albo narazić na zawilgocenie część elewacji zaprojektowaną do pracy powyżej cokołu. Obniżenie terenu może odsłonić nieodporną część przegrody, zmniejszyć podparcie lub wymusić zabezpieczenie skarpy.
Nowe ukształtowanie musi uwzględniać sposób zagospodarowania wód opadowych na własnej działce, istniejące urządzenia wodne, przepuszczalność gruntu i ewentualny drenaż. Nie wolno przez zmianę spadków kierować odpływu na nieruchomość sąsiednią. Przy większym nasypie, skarpie lub murze oporowym potrzebna jest także ocena podłoża, stateczności i dodatkowych obciążeń przy fundamentach.
Projektant powinien określić, czy planowana korekta mieści się w dokumentacji, czy wymaga jej zmiany oraz dodatkowych uzgodnień. Bez tej oceny nie należy rozpoczynać robót ziemnych przy fundamentach ani zmieniać wysokości przy progach i garażu. Bezpieczne rozwiązanie obejmuje skoordynowany plan rzędnych, spadków, odwodnienia i detali izolacji, zweryfikowany w terenie przed zasypaniem.