Dlaczego połączenia w puszce pokrywają się zielonym nalotem?

Zielony nalot oznacza korozję miedzi przez wilgoć lub niezgodne metale. Wyłącz obwód, znajdź drogę wody i wymień uszkodzone zakończenia po pomiarach.

Zielony nalot na miedzi jest zwykle produktem korozji powstającym w obecności wilgoci i zanieczyszczeń. Woda może wejść przez nieszczelną elewację, kondensować w zimnej puszce albo przemieszczać się wewnątrz osłony kabla. Korozja zwiększa rezystancję styku, a produkty reakcji mogą wnikać pod izolację. Jeżeli połączono różne metale nieodpowiednim zaciskiem, zjawiska elektrochemiczne przyspieszają. Nawet sucha dziś puszka może zawierać ślady wcześniejszego przecieku.

Obwód należy wyłączyć i potwierdzić brak napięcia, zanim puszka zostanie otwarta przez elektryka. Kontrola obejmuje źródło wilgoci, stan obudowy, dławnice, izolację żył, zaciski i długość korozji pod powłoką. Wykonuje się pomiar rezystancji izolacji oraz ciągłości ochrony, a przegrzane miejsca ocenia także pod kątem zwęglenia. Trzeba sprawdzić puszki wyżej i niżej na tej samej trasie, ponieważ woda może spływać z odległego przepustu. Samo osuszenie nie przywraca pełnego przekroju ani właściwości skorodowanego styku.

Nie wolno czyścić czynnego połączenia szczotką, spryskiwać preparatem wypierającym wodę ani zamykać mokrej puszki silikonem. Uszkodzone końce odcina się do czystego metalu, o ile pozostaje potrzebna długość, albo wymienia odcinek kabla. Złączki muszą być przeznaczone do materiału żył i warunków środowiska. Najpierw usuwa się przeciek lub kondensację, następnie odtwarza właściwą szczelność puszki. Jeżeli korozja dotyczy wielu obwodów, wyzwalają zabezpieczenia, widać łuk albo puszka jest w strefie zalewanej, zasilanie pozostawia się odłączone do czasu pełnych pomiarów i naprawy.