Najpierw trzeba ustalić, czy problem dotyczy jedynie wyglądu, czy grunt rzeczywiście znalazł się powyżej zaprojektowanej strefy cokołowej. Należy odczytać z projektu rzędną terenu i poziom posadzki parteru, a następnie zmierzyć różnicę wysokości przy każdej elewacji. Warto zaznaczyć na ścianie przebieg izolacji pionowej, jej połączenie z izolacją poziomą oraz dolną krawędź tynku elewacyjnego. Sam fakt, że widać mniej cokołu niż na rysunku, nie przesądza jeszcze o wadzie, ale zasypanie tynku, listwy startowej albo nieprzystosowanego ocieplenia tworzy trwały kontakt z wilgotnym gruntem.
W strefie przyziemia działają jednocześnie wilgoć gruntowa, woda rozbryzgowa, śnieg oraz cykle zamarzania. Dlatego rozwiązanie cokołu musi tworzyć ciągłość z hydroizolacją części podziemnej i być odporne na obciążenie wodą właściwe dla danego miejsca. Jeśli ziemia przykrywa warstwę elewacyjną przeznaczoną do pracy nad terenem, mogą pojawić się wykwity, odspojenie tynku, zawilgocenie ocieplenia i korozja biologiczna. Podniesiony teren może też skierować wodę ku ścianie zamiast od budynku, więc kontrola samego wykończenia bez sprawdzenia spadków jest niewystarczająca.
Bezpieczna kontrola obejmuje pomiar niwelatorem albo poziomicą laserową, zdjęcia wszystkich narożników oraz obserwację po intensywnym deszczu. Trzeba sprawdzić, czy nawierzchnia ma odpływ od ściany, gdzie kończą się rury spustowe i czy nie utworzono niecki. Doraźnie można odsunąć luźną ziemię od cokołu i zabezpieczyć miejsce przed napływem wody, lecz bez oceny konstrukcyjnej nie wolno wykonywać głębokiego ani długiego wykopu przy fundamencie. Głębokie, wąskie wykopy mogą się osunąć, a jednostronne odsłonięcie ściany może zmienić jej podparcie.
Naprawa zwykle wymaga obniżenia lub przeprofilowania terenu, odtworzenia strefy cokołowej oraz szczelnego połączenia jej z istniejącą hydroizolacją. Zakres dobiera się po odsłonięciu niewielkiego fragmentu kontrolnego, ponieważ nie można zakładać, że widoczna folia albo płyta termoizolacyjna jest właściwym uszczelnieniem. Jeżeli poziomu gruntu nie da się obniżyć z powodu zjazdu, tarasu lub wejścia, projektant powinien przewidzieć rozwiązanie progowe, odwodnienie i hydroizolację odpowiadającą nowemu obciążeniu. Samo pomalowanie cokołu preparatem powierzchniowym nie usuwa napływu wody.
Prace trzeba przerwać i zlecić ocenę specjaliście, gdy widoczne są rysy konstrukcyjne, odchylenie ściany, wypłukiwanie gruntu, woda w piwnicy albo poziom ziemi znajduje się blisko otworów budynku. Dokumentacja naprawy powinna zawierać rzędne przed i po korekcie, układ warstw, sposób zakończenia izolacji oraz kierunki odpływu. Na tej podstawie można sprawdzić, czy po zmianie teren nie będzie kierował wilgoci do fundamentu ani na sąsiednią nieruchomość.