Uszkodzony przepust może się zgnieść, rozsunąć na złączu, skorodować, zatkać lub utracić podparcie przez wypłukanie zasypki. Objawami są zapadlisko albo garb nawierzchni, mokra strefa obok rury, erozja wylotu, wolniejszy przepływ i niesymetryczne odkształcenie światła. Podczas ulewy woda może ominąć przepust i podmyć podjazd. Brak widocznego pęknięcia przy wlocie nie wyklucza awarii w środku, szczególnie pod trasą kół ciężkich pojazdów.
Oględziny zaczyna się od obu końców po oczyszczeniu wlotu i wylotu, bez wchodzenia do rury. Mierzy się średnicę pionową oraz poziomą, spadek, głębokość zasypki i rzędne nawierzchni. Kamera inspekcyjna ujawnia rozłączenia, korozję, przeszkody i deformację. Sprawdza się stan ścianek czołowych, umocnienie wylotu oraz ślady wody na skarpie. Przy podejrzeniu pustek potrzebne może być badanie gruntu lub kontrolna odkrywka. Nośność ocenia się dla faktycznych pojazdów i materiału rury.
Nie należy wjeżdżać ciężkim sprzętem nad zapadliskiem ani wchodzić do przepustu, który może mieć ograniczoną atmosferę i niestateczne ściany. Zatoru nie przepycha się wysokim ciśnieniem w stronę osób lub cieku. Strefę nad pustką trzeba odgrodzić. Naprawa może obejmować wymianę odcinka, tulejowanie, odtworzenie podłoża i warstwowe zagęszczenie zasypki, ale musi zachować przekrój hydrauliczny oraz stabilny wlot i wylot. Po większym opadzie wykonuje się kontrolę przepływu i erozji.