Nowy filtr może mieć inną klasę, powierzchnię czynną lub opór niż element przewidziany dla centrali. Zbyt restrykcyjny wkład zwiększa spręż wentylatora, a automatyka utrzymująca stały przepływ podnosi jego obroty. Szum może także powstać, gdy filtr włożono odwrotnie, folia pozostała na ramie, wkład nie przylega lub klapa serwisowa jest niedomknięta. Po wymianie zabrudzonego filtra przepływ czasem wyraźnie rośnie, ujawniając wcześniejsze błędy regulacji na nawiewnikach.
Trzeba porównać oznaczenie, wymiary i kierunek przepływu z instrukcją centrali. Sprawdza się osadzenie uszczelek, zamknięcie obudowy i wartość różnicy ciśnień na filtrze, jeśli urządzenie ją podaje. Następnie mierzy się przepływy oraz obroty wentylatorów na tych samych ustawieniach co przed wymianą. Lokalizacja szumu pomaga rozróżnić gwizd przy filtrze od turbulencji w przepustnicy lub nawiewniku. Jeżeli zastosowano zamiennik, jego opór początkowy i dopuszczalne obciążenie trzeba potwierdzić w danych technicznych.
Nie należy dziurawić filtra, usuwać uszczelki ani pozostawiać centrali bez wkładu, bo zabrudzą się wymiennik i kanały. Nie powinno się też przymykać najgłośniejszego nawiewnika bez ponownego równoważenia. Po zamontowaniu właściwego filtra kasuje się licznik serwisowy i kontroluje przepływy. Jeśli wentylator pracuje na maksymalnych obrotach, obudowa wibruje albo filtr zapada się do środka, centralę trzeba wyłączyć i sprawdzić dobór oraz drożność czerpni. Regularna wymiana powinna opierać się na stanie i spadku ciśnienia, nie wyłącznie na kalendarzu.