Zwykłych kołków rozporowych z plastikową koszulką nie należy używać do podwieszania rusztu sufitu z płyt gipsowo-kartonowych. Instrukcje systemowe, między innymi Siniat, wymagają odpowiednich mocowań metalowych. Tworzywo pod wpływem wysokiej temperatury może utracić zdolność utrzymywania wkrętu. To istotne nawet wtedy, gdy gotowy sufit ma niewielką masę i obecnie nie widać żadnego ugięcia ani ruchu wieszaków.
Metalowe wykonanie jest jednym z warunków doboru, ale samo nie potwierdza przydatności dowolnej kotwy. Trzeba rozpoznać strop i sprawdzić dokumentację zamocowania: dopuszczone podłoże, obciążenie, głębokość osadzenia i warunki montażu. Przykładowo Knauf opisuje łącznik sufitowy GS jako rozwiązanie do mocowania wieszaków do stropów żelbetowych. Nie można na tej podstawie uznać go za właściwy do każdego pustaka stropowego lub podłoża drewnianego.
Obciążenie obejmuje cały przewidziany układ: ruszt, płyty, izolację oraz elementy dopuszczone przez projekt sufitu. Liczba płyt i ich grubość wpływają na ciężar, a rozstaw wieszaków na siłę przypadającą na zamocowanie. Nie należy liczyć nośności tylko z masy jednej płyty. Ciężkie lampy i urządzenia wymagają odrębnego sprawdzenia sposobu podparcia. Późniejsze dołożenie wyposażenia może zmienić warunki, dla których dobrano sufit.
Przed wierceniem wykonawca powinien ustalić przebieg kabli, rur i elementów konstrukcyjnych oraz wybrać dopuszczalne miejsca kotwienia. W stropie z pustkami nie wolno zakładać, że każdy otwór trafi w pełny materiał. Niewłaściwie wykonany lub wykruszony otwór wymaga oceny zgodnej z instrukcją łącznika. Próba pociągnięcia za wieszak ręką nie stanowi potwierdzenia obliczeniowej nośności, a zakotwienie wyłącznie w tynku nie jest mocowaniem do konstrukcji stropu.
Jeżeli plastikowe kołki zauważono przed płytowaniem, należy wstrzymać zakrywanie rusztu i uzgodnić poprawne zamocowanie. Przy gotowym suficie potrzebna może być kontrola przez otwory rewizyjne lub miejscowe odkrycie. Nie odkręcaj samodzielnie kolejnych wieszaków w obciążonej konstrukcji. Fachowiec powinien zaplanować kolejność naprawy i ewentualne podparcie. Dokumentacja kotew oraz zdjęcia przed zakryciem pozwalają później sprawdzić, z czego rzeczywiście wykonano mocowanie.