Zapach rozwija się, gdy do zbiornika trafiają liście, pył, odchody ptaków i inne substancje organiczne, a woda długo stoi bez tlenu. Osad na dnie ulega beztlenowemu rozkładowi i może wytwarzać siarkowodór. Ciepło, brak przelewu, niewłaściwy filtr oraz zasysanie wody tuż z dna pogarszają sytuację. Deszczówka nie staje się wodą pitną tylko dlatego, że wygląda przejrzyście; jej zastosowanie musi być oddzielone od instalacji wody przeznaczonej do spożycia.
Kontrolę zaczyna się od koszy, filtra, urządzenia odcinającego pierwszy spływ, dopływu, przelewu i pływającego poboru. Obserwuje się kolor, osad i moment pojawienia się zapachu, nie wchodząc do zbiornika. Jeżeli woda służy do celów wymagających określonej jakości, próbkę bada laboratorium. Trzeba sprawdzić, czy przelew okresowo usuwa warstwę powierzchniową oraz czy światło nie dociera do wnętrza i nie rozwija glonów.
Nie wchodź do zbiornika i nie pochylaj głowy nad włazem; gazy oraz niedobór tlenu mogą spowodować utratę przytomności. Czyszczenie przestrzeni zamkniętej wykonuje wyspecjalizowana ekipa. Doraźnie odłącza się wodę od punktów użytkowych, gdzie zapach jest niedopuszczalny, i nie stosuje przypadkowej dawki chemii. Docelowo usuwa się osad, poprawia filtrację, przelew i harmonogram konserwacji. Instalacja musi mieć trwałe oznaczenia i zabezpieczenie przed połączeniem z wodą pitną.