Uderzenie pojazdu jest obciążeniem dynamicznym i może uszkodzić konstrukcję głębiej, niż pokazuje powierzchnia. W żelbecie możliwe są rysy ukośne, odspojenie otuliny, wyboczenie prętów i utrata zakotwienia; w murze przesunięcie całego pola oraz zgniecenie spoin; w stali lokalne wgniecenie, skręcenie i pęknięcie spoin. Element mógł też przemieścić belki, dach lub instalacje, które się na nim opierają. Ocena samego śladu zderzaka nie wystarcza do potwierdzenia bezpieczeństwa.
Po zdarzeniu trzeba odsunąć ludzi, zatrzymać ruch i nie usuwać pojazdu, jeśli może tymczasowo podpierać lub destabilizować element, dopóki służby i konstruktor nie określą sposobu działania. Dokumentuje się położenie, kierunek uderzenia, rysy, pion, ugięcia i uszkodzenia na sąsiednich kondygnacjach. Projektant odtwarza schemat nośny, zleca pomiary geodezyjne, skan zbrojenia, badania materiału lub spoin oraz sprawdza fundament. Instalatorzy kontrolują gaz, energię, wodę i systemy pożarowe w strefie.
Nie wolno prostować słupa koparką, zamurowywać wyrwy ani zdejmować tymczasowych podpór przed obliczeniem kolejności. Doraźne stemplowanie musi przekazać siły na sprawne elementy i grunt, a nie na cienką posadzkę. Do czasu pisemnej oceny należy traktować strefę jako niebezpieczną, szczególnie gdy widać uskok, pęknięte zbrojenie, zerwaną spoinę lub zmianę geometrii dachu. Naprawa może obejmować wymianę elementu, płaszcz, dodatkową ramę albo lokalne odtworzenie, lecz dopiero po potwierdzeniu, że konstrukcja została ustabilizowana i wszystkie ukryte uszkodzenia rozpoznano.