Montaż klimatyzacji w bloku dotyczy nie tylko doboru mocy. Jednostka zewnętrzna obciąża i drga na wspornikach, zmienia wygląd elewacji, emituje hałas oraz wymaga odprowadzenia skroplin. Przewiercenie ściany może naruszyć zbrojenie, warstwę ocieplenia, szczelność lub przegrodę przeciwpożarową. W budynku wspólnym elewacja, balkon, dach i piony zazwyczaj nie są wyłącznie częścią lokalu, dlatego przed zamówieniem trzeba sprawdzić zasady zarządcy i wymagane uzgodnienia.
Instalator wykonuje bilans zysków ciepła z uwzględnieniem przeszkleń, stron świata, zacienienia, ludzi i urządzeń. Następnie wyznacza miejsce zapewniające przepływ powietrza, dopuszczalny poziom dźwięku oraz bezpieczny dostęp serwisowy. Projekt trasy powinien określać przejście przez ścianę, uszczelnienie, izolację rur chłodniczych, zasilanie i spadek odpływu skroplin. Wodę odprowadza się do uzgodnionego miejsca, nie na elewację, chodnik lub balkon sąsiada. Trzeba rozpoznać materiał ściany i lokalizację zbrojenia oraz instalacji przed wierceniem.
Nie należy mocować agregatu do samej warstwy ocieplenia ani wieszać go na balustradzie bez potwierdzenia nośności. Źle wykonany odpływ może powodować zalanie mieszkania, a skropliny odprowadzane bezpośrednio do kanalizacji wymagają rozwiązania chroniącego przed zapachem i cofaniem gazów. Układ chłodniczy powinien montować fachowiec z właściwymi uprawnieniami, wykonując próbę szczelności, próżnię i rozruch. Gdy wsporniki drgają, tynk pęka, woda kapie po elewacji lub zabezpieczenie elektryczne się nagrzewa, urządzenie trzeba wyłączyć i usunąć przyczynę, zanim dojdzie do odspojenia albo zalania.