Kanał wentylacyjny nie powinien oddawać usuwanego powietrza do zamkniętej przestrzeni poddasza. Wraz z powietrzem trafia tam para wodna, zapachy i zanieczyszczenia, które mogą skraplać się na chłodnym poszyciu oraz elementach więźby. Widocznym skutkiem bywają mokre deski, nalot biologiczny, korozja łączników i zawilgocenie ocieplenia. Samo intensywne wietrzenie poddasza nie usuwa przyczyny.
Najpierw trzeba ustalić funkcję kanału. Inaczej projektuje się wentylację grawitacyjną pomieszczenia, inaczej wyrzut z urządzenia mechanicznego, a jeszcze inaczej odpowietrzenie instalacji sanitarnej. Tych funkcji nie wolno dowolnie łączyć. Wylot, jego wysokość, odległości od otworów oraz sposób przejścia przez dach muszą odpowiadać przepisom, projektowi i instrukcji elementu dachowego.
Użytkownik może wyłączyć urządzenie wymuszające nawiew lub wywiew, jeśli jego praca nasila wykraplanie, a następnie sfotografować zakończenie kanału z bezpiecznego podestu. Nie należy zatykać kanału, prowizorycznie kierować go pod membranę ani wykonywać otworu w pokryciu. Trzeba też unikać przebywania w przestrzeni, w której czuć spaliny, silny zapach kanalizacyjny albo występują objawy złego samopoczucia.
Kominiarz lub specjalista wentylacji powinien rozpoznać trasę i przeznaczenie kanału, sprawdzić drożność, przepływ oraz możliwość zgodnego z wymaganiami wyprowadzenia na zewnątrz. Dekarz dobiera przejście i obróbkę do konkretnego pokrycia, a projektant rozstrzyga lokalizację wylotu oraz ewentualne kolizje. Należy również ocenić wilgotność drewna i stan izolacji w strefie dotychczasowego wyrzutu.
Naprawa polega na wykonaniu kompletnego, szczelnego i odpornego na warunki zewnętrzne zakończenia, przeznaczonego dla danego rodzaju kanału. Nie wolno pozostawiać rozszczelnionego połączenia pod pokryciem. Jeżeli kanał może usuwać spaliny, nieznana jest jego funkcja albo występuje intensywne zawilgocenie, użytkowanie instalacji należy przerwać do czasu kontroli przez osobę z właściwymi kwalifikacjami.