Cienka blacha działa jak membrana: krople deszczu wzbudzają ją bezpośrednio, a wiatr może wprawić w drgania niepodpartą powierzchnię lub luźną krawędź. Hałas nasila zbyt duży wysięg, mała sztywność, brak ciągłego podparcia, pusta przestrzeń pod parapetem albo niedostateczne zamocowanie boków. Trzeba odróżnić zwykły odgłos uderzeń od stukania świadczącego o ruchu elementu. Luźny parapet może uszkodzić tynk, rozszczelnić połączenie z oknem, a na wysokości także stworzyć zagrożenie dla osób poniżej.
Oględziny obejmują spadek na zewnątrz, sztywność podparcia, mocowanie do listwy podokiennej, połączenia boczne, kapinos i drożność otworów odwadniających ramę. W czasie bez deszczu można delikatnie zlokalizować miejsce rezonansu, nie wychylając się przez okno. Specjalista powinien sprawdzić, czy pod parapetem znajduje się pełne, trwałe podparcie i czy jego rozszerzalność cieplna nie została zablokowana. Ślady wody pod ramą wskazują, że problem nie jest wyłącznie akustyczny.
Nie dociskaj blachy pojedynczym wkrętem w przypadkowym miejscu i nie wypełniaj całej pustki nadmiernie rozprężną pianą. Można zdeformować parapet, zatkać odwodnienie albo rozerwać połączenia podczas zmian temperatury. Naprawa może wymagać demontażu, wyrównania podłoża, zastosowania warstwy tłumiącej i ponownego osadzenia ze szczelnymi zakończeniami. Prace po zewnętrznej stronie na piętrze wykonuje się z zabezpieczeniem przed upadkiem i przed spadaniem narzędzi.