Zimą woda w porach i istniejących mikropęknięciach może zamarzać, zwiększać objętość i stopniowo odspajać powierzchnię. Odporna dachówka prawidłowo ułożona powinna znosić przewidziane cykle, dlatego masowe łuszczenie wymaga szerszej diagnostyki. Przyczyną bywa uszkodzona partia materiału, wcześniejsze cięcie lub uderzenie, niewłaściwe składowanie, stałe zawilgocenie od spodu, brak wentylacji połaci albo naprężenie wywołane złym rozstawem łat i zbyt ciasnym mocowaniem.
Po bezpiecznym dostępie dekarz powinien policzyć uszkodzone elementy, określić ich strefy i sprawdzić, czy problem dotyczy jednej partii lub miejsc szczególnie mokrych. Ocenia zamki, klamry, rozstaw łat, płaszczyznę dachu, wentylację od okapu do kalenicy oraz stan membrany. Pęknięcia wzdłuż punktów mocowania sugerują inny mechanizm niż powierzchniowe złuszczenia na wielu dachówkach. Warto zachować oznaczenie produktu i fotografie, a przy sporze materiałowym zlecić ocenę bez niszczenia całego pokrycia.
Pęknięte dachówki wymienia się, ponieważ mogą przepuszczać wodę lub spaść. Nie pokrywaj ich farbą ani zaprawą i nie chodź po mokrej lub oszronionej połaci. Sama wymiana kolejnych sztuk nie wystarczy, jeśli przyczyną jest blokada wentylacji albo błąd geometrii łat. Po naprawie trzeba skontrolować warstwę wstępnego krycia pod uszkodzonym obszarem i usunąć luźne odłamki z rynien. Jeżeli ubytek jest rozległy, dalsze użytkowanie dachu należy uzgodnić z dekarzem i producentem systemu.