Biały, drobny nalot jest często wykwitem: woda rozpuszcza związki obecne w betonie lub podłożu, przenosi je ku powierzchni, a po odparowaniu pozostają sole. Na nowej kostce zjawisko może być przejściowe i nie musi oznaczać utraty wytrzymałości. Trzeba jednak odróżnić wykwit od osadu z twardej wody, soli odladzającej, zaprawy, porostu lub degradacji powierzchni. Stałe mokre pasy i powracanie nalotu wskazują, że istotny jest dopływ wody albo niesprawne odwodnienie.
Obejrzyj nalot na sucho: wykwit bywa proszkowy i częściowo usuwa się szczotką. Zapisz, czy pojawia się po deszczu, podlewaniu lub zimowym soleniu oraz sprawdź spadki, rynny i zastoiska. Najpierw wykonaj małą próbę czyszczenia metodą zalecaną przez producenta kostki, zaczynając od rozwiązania najmniej agresywnego. Środek kwaśny może zmienić kolor, odsłonić kruszywo i uszkodzić fugę, dlatego wymaga próby, właściwego rozcieńczenia oraz ochrony roślin i metalu.
Nie impregnuj nawierzchni przed usunięciem nalotu i ustabilizowaniem wilgoci, bo można zamknąć plamy pod powłoką. Myjka o zbyt dużym ciśnieniu wypłukuje spoiny i narusza powierzchnię. Jeżeli kostka łuszczy się, pęka lub nalot wraca wyłącznie nad jednym mokrym obszarem, trzeba sprawdzić podbudowę i źródło wody. Po czyszczeniu odtwarza się materiał spoinowy i obserwuje nawierzchnię przez kolejne cykle moknięcia oraz wysychania, zanim zastosuje się dalsze zabezpieczenie.