Jeżeli projektowana posadzka parteru wypada około metra nad naturalnym gruntem, nie należy rozwiązywać problemu wyłącznie przez dosypanie ziemi wokół domu. Taka zmiana wpływa na wejście, podjazd, schody, taras, odwodnienie i relację do sąsiednich działek. Najpierw trzeba ustalić, dlaczego projekt przewiduje taką rzędną.
Na mapie sytuacyjno-wysokościowej zaznacz poziom drogi, istniejącego terenu, projektowanego wejścia i gotowej posadzki. Poproś projektanta o przekrój przez dom, garaż i dojazd. Dopiero wtedy widać, czy poziom wynika z geotechniki, zagrożenia wodą, wymagań planu, czy z założeń projektu gotowego niedopasowanego do działki.
Osobno policz miejsce potrzebne na bezpieczne schody, połączenie tarasu z ogrodem i odprowadzanie opadów. Znaczny nasyp może wymagać zaprojektowania skarp albo konstrukcji oporowych. Sprawdź też, czy woda z przekształconego terenu nie będzie spływać na sąsiada. Wycena obejmująca same ściany fundamentowe może nie uwzględniać tych prac.
Wstrzymaj wytyczenie i betonowanie, jeśli rzeczywiste rzędne nie zgadzają się z przyjętymi w projekcie. Zmiany poziomu posadowienia i zagospodarowania powinien opracować uprawniony projektant; samodzielne skrócenie fundamentów lub zasypanie ścian nie rozwiązuje kwestii konstrukcyjnych i wilgociowych.