Przerwany zwód, luźne złącze lub oderwany kabel odprowadzający może uniemożliwić kontrolowane przejęcie prądu piorunowego. Uszkodzenie po burzy może współistnieć z nadtopieniem, przebiciem izolacji, uszkodzeniem ograniczników przepięć i elementów dachu. Nawet bez widocznego pożaru prąd mógł popłynąć przez metalowe instalacje lub elektronikę. Zwisający element stwarza też zagrożenie mechaniczne. Instalacji nie ocenia się wyłącznie przez ciągłość widoczną z ziemi, ponieważ ważne są złącza, uziom i odstępy separacyjne.
Teren pod luźnym elementem trzeba odgrodzić, a oględziny zbliżeniowe odłożyć do bezpiecznych warunków pogodowych. Uprawniony specjalista porównuje stan z dokumentacją, kontroluje zwody, złącza kontrolne, kable odprowadzające, uziom, mocowania i połączenia wyrównawcze. Wykonuje wymagane pomiary oraz sprawdza ograniczniki przepięć i instalacje powiązane. Po znanym uderzeniu potrzebna jest dodatkowa kontrola, nawet gdy system wygląda poprawnie. Oględziny dachu obejmują również szczelność i ślady cieplne przy metalowych elementach.
Nie wolno dotykać zerwanego elementu podczas burzy, prostować go z drabiny ani łączyć przypadkowym drutem. Instalacja może być związana z czynnymi urządzeniami, a praca na dachu grozi upadkiem. Do czasu naprawy nie da się zastąpić ochrony prowizorycznym połączeniem. Jeśli po uderzeniu czuć spaleniznę, widać dym, iskrzenie lub uszkodzenia rozdzielnicy, należy odłączyć zasilanie tylko wtedy, gdy jest to bezpieczne, opuścić budynek i wezwać straż pożarną. Po naprawie aktualizuje się protokół i dokumentację przebiegu systemu.