Dwa aparaty mogą wyłączyć równocześnie, gdy ich charakterystyki czasowo-prądowe nakładają się dla danego zwarcia lub przeciążenia. Przy dużym prądzie oba człony zwarciowe mogą zadziałać niemal natychmiast, jeśli nie zapewniono selektywności. Zjawisko może też wskazywać na zbyt małą różnicę wartości znamionowych, niewłaściwe typy aparatów albo uszkodzenie połączeń. Skutkiem jest utrata zasilania większej części budynku, choć uszkodzenie dotyczy jednego obwodu. Sama wymiana dolnego aparatu na większy może jeszcze pogorszyć ochronę kabla.
Elektryk ustala dokładne typy, charakterystyki, prądy znamionowe i producentów obu zabezpieczeń, a następnie porównuje ich krzywe lub tabele selektywności. Wykonuje pomiar impedancji pętli i oblicza spodziewany prąd zwarciowy w miejscu zdarzenia. Sprawdza stan zacisków, obciążenie, rodzaj usterki oraz kolejność rzeczywistego zadziałania, jeśli rejestr jest dostępny. Dla RCD analizuje się osobno selektywność prądową i czasową. Ocena musi potwierdzić również zdolność wyłączania oraz ochronę kabla przed przeciążeniem.
Nie wolno blokować zabezpieczenia głównego, zwiększać wartości aparatu końcowego ani wielokrotnie załączać obwodu ze zwarciem. Może to uszkodzić kabel i wywołać łuk elektryczny. Poprawa selektywności może wymagać dobrania skoordynowanej pary aparatów, zmiany nastaw, zastosowania aparatu zwłocznego w dopuszczonym miejscu lub przebudowy stopni ochrony. Po każdej zmianie wykonuje się obliczenia i pomiary całej drogi zasilania. Jeżeli wyłączeniu towarzyszy dym, huk lub zwęglenie, rozdzielnicy nie wolno ponownie zasilać przed oględzinami.