Niska wartość oznacza niepożądaną drogę przepływu prądu między żyłami lub do ziemi. Po remoncie częstymi przyczynami są wkręt w kablu, zgniecenie, wilgoć w puszce, pył przewodzący, uszkodzone urządzenie albo połączenie neutralnego z ochronnym za RCD. Wynik może być też zafałszowany przez pozostawione odbiorniki, elektronikę i ograniczniki przepięć, które nie powinny być badane danym napięciem. Samo ponowne załączenie zabezpieczenia nie potwierdza, że izolacja jest bezpieczna.
Obwód pozostawia się odłączony, a elektryk ustala warunki pomiaru, rozłącza wrażliwe urządzenia i dzieli instalację na coraz mniejsze odcinki. Porównuje pomiary między wszystkimi żyłami, kontroluje puszki w strefach wiercenia, nowe oprawy, tynk i miejsca zalania. Lokalizator kabla oraz reflektometr mogą ograniczyć zakres otwierania ściany. Wyniki dokumentuje się wraz z napięciem testowym, temperaturą i stanem łączników. Po naprawie trzeba również sprawdzić ciągłość ochrony, RCD i impedancję pętli zwarcia.
Nie wolno zwiększać zabezpieczenia, odłączać żyły ochronnej ani wielokrotnie podawać napięcia w celu wypalenia miejsca uszkodzenia. Takie działania stwarzają ryzyko porażenia i pożaru. Pomiar izolacji może sam uszkodzić podłączoną elektronikę, dlatego wykonuje go osoba rozumiejąca układ. Wilgotną puszkę należy osuszyć dopiero po usunięciu źródła wody i ocenie korozji. Jeżeli uszkodzony kabel jest ukryty, stosuje się dostępne złącza i metody naprawy tylko w miejscach dopuszczonych przepisami i dostępnych do kontroli, albo wymienia cały odcinek.