Przepływ dużej porcji ścieków w pionie przesuwa powietrze. Jeżeli pion nie ma sprawnej wentylacji albo jest częściowo zwężony, przed słupem wody powstaje nadciśnienie, a za nim podciśnienie. Woda w zamknięciu wodnym może się wtedy podnieść, zafalować lub zostać częściowo wyssana. Objaw może też powodować nieprawidłowe podłączenie urządzenia bardzo blisko pionu. Utrata części wody otwiera drogę gazom kanalizacyjnym, dlatego bulgotania i zmiany poziomu nie powinno się ignorować.
Trzeba ustalić, czy zjawisko dotyczy jednego urządzenia, jednej kondygnacji czy całego pionu, oraz czy towarzyszy mu wolny odpływ. Zarządca powinien skontrolować wywiewkę nad dachem, rewizje i historię zatorów. Inspekcja kamerą pozwala znaleźć osad, ciało obce, uszkodzenie lub nieprawidłowe włączenie. Próby przepływu wykonuje się w uzgodniony sposób na kilku kondygnacjach, obserwując zamknięcia wodne. Lokalny zawór napowietrzający sprawdza się pod kątem kierunku montażu i dostępu powietrza, lecz nie rozwiązuje on nadciśnienia w pionie.
Nie należy samodzielnie wprowadzać agresywnych środków do wspólnego pionu ani otwierać rewizji bez zabezpieczenia przed wypływem ścieków. Nie wolno też przedłużać lub likwidować wywiewki bez projektu. Doraźnie trzeba uzupełnić wodę w syfonach i wietrzyć przy zapachu, ale zasadniczą usterkę usuwa zarządca lub instalator. Jeśli ścieki cofają się do urządzeń, należy ograniczyć korzystanie z pionu, odsunąć ludzi od zanieczyszczeń i pilnie wezwać serwis. Kontakt ze ściekami wymaga ochrony i dezynfekcji.