Niskie częstotliwości mają długą falę i łatwo pobudzają lekkie przegrody do drgań. Sama warstwa wełny w pustce pochłania część energii, lecz nie zastępuje masy, rozdzielenia okładzin i szczelności. Gdy profile obu stron są sztywno połączone albo gniazda tworzą otwór na wylot, dźwięk omija wypełnienie. Bas może też docierać przez strop, podłogę i ściany boczne, więc poprawa jednego pola nie zawsze zmienia odczucie w pomieszczeniu.
Diagnostyka wymaga ustalenia źródła i pasma dźwięku, a następnie porównania transmisji przez ścianę i drogi boczne. Oględziny obejmują styki z sufitem i podłogą, puszki, przejścia rur, liczbę płyt, rozstaw profili i ewentualne mostki. Profesjonalny pomiar izolacyjności w pasmach częstotliwości pokazuje, czy problem jest szerokopasmowy, czy występuje rezonans układu. Projektant akustyki może zalecić zwiększenie masy, niezależny ruszt, zmianę głębokości pustki albo wibroizolację źródła, jeśli hałas powstaje w urządzeniu.
Nie należy wciskać przypadkowej pianki do każdej szczeliny ani mocować drugiej okładziny długimi wkrętami przechodzącymi do przeciwnej konstrukcji. Można utworzyć sztywne mostki i pogorszyć wynik. Wszystkie obwodowe połączenia muszą być szczelne, lecz elastyczne zgodnie z systemem. Głośniki i urządzenia drgające warto odsunąć od wspólnej ściany oraz odizolować od podłoża, ale jest to tylko działanie u źródła. Przed kosztowną przebudową trzeba potwierdzić dominującą drogę przenoszenia, ponieważ dołożenie masy na niewłaściwej powierzchni da mały efekt.