Czy mech i porosty na pokryciu dachowym wymagają usunięcia?

Mech zatrzymuje wilgoć i może blokować zamki oraz rynny. Najpierw oceń stan pokrycia i przyczynę zawilgocenia, potem dobierz bezpieczne czyszczenie.

Mech zatrzymuje wodę i osady, przez co pokrycie dłużej pozostaje mokre. Na dachówkach może zarastać zamki i utrudniać spływ, a na starych materiałach przyspieszać skutki mrozu. Porost jest cieńszy i często stanowi głównie zmianę wyglądu, lecz jego obecność wskazuje na zacienienie, wolne wysychanie lub szorstką powierzchnię. Sam nalot nie przesądza o nieszczelności. Znaczenie zależy od rodzaju pokrycia, stopnia degradacji, nachylenia i tego, czy roślinność podnosi elementy albo blokuje rynny.

Ocenę zaczyna się z bezpiecznego miejsca, najlepiej podczas przeglądu dekarskiego. Sprawdza się pęknięcia, łuszczenie powłoki, nasiąkliwość, mocowanie, szczeliny wentylacyjne i drożność odpływu. Należy też ustalić przyczynę stałej wilgoci: gałęzie ograniczające słońce, brud z wyższej połaci, przeciek lub brak wentylacji. Metodę czyszczenia dobiera się do instrukcji producenta pokrycia. Próbę wykonuje się na małym fragmencie, kontrolując zmianę powierzchni i spływ preparatu do ogrodu oraz kanalizacji.

Nie wolno skrobać kruchej dachówki metalowym narzędziem ani kierować silnego strumienia wody pod zakłady. Może to zerwać powłokę, wtłoczyć wodę pod pokrycie i poluzować elementy. Środki biobójcze wymagają ochrony skóry, oczu i roślin oraz stosowania zgodnie z etykietą. Praca na mokrym, porośniętym dachu grozi poślizgnięciem, dlatego czyszczenie z wysokości należy powierzyć ekipie z zabezpieczeniem przed upadkiem. Po zabiegu usuwa się osad z rynien i naprawia uszkodzone elementy, zamiast ograniczać się do poprawy wyglądu.