Rekuperator pobiera powietrze zewnętrzne, więc dym z komina, kotłowni, ruchu ulicznego lub pożaru może wejść przez czerpnię. Przyczyną bywa niewłaściwa odległość od wyrzutni i kominów, niekorzystny wiatr albo podniesienie komina w sąsiedztwie. Zapach może też pochodzić z nieszczelności między kanałami lub zanieczyszczonego filtra, ale obecność zapachu nie określa stężenia tlenku węgla i innych szkodliwych składników. Brak zapachu również nie oznacza braku zagrożenia.
Jeżeli istnieje podejrzenie spalin w budynku, należy wyłączyć potencjalne źródło, przewietrzyć pomieszczenia bez narażania ludzi i obserwować czujniki tlenku węgla. Przy alarmie, bólu głowy, nudnościach lub zawrotach wszyscy powinni wyjść na świeże powietrze i wezwać służby. Po zabezpieczeniu instalator porównuje działanie przy różnych kierunkach wiatru, sprawdza czerpnię, filtry, szczelność wymiennika i bilans przepływów. Kominiarz ocenia wyloty spalin oraz ciąg urządzeń w rzeczywistych konfiguracjach wentylacji.
Nie należy maskować zapachu aromatem ani wyłączać czujnika. Filtr cząstek może ograniczyć część dymu, lecz nie usuwa wszystkich gazów, a filtr węglowy ma ograniczoną pojemność i wymaga właściwego doboru. Docelowe rozwiązanie może obejmować zmianę czerpni lub wylotu, uszczelnienie kanału, korektę ciśnień i odpowiednią filtrację. Podczas epizodu zewnętrznego dymu sposób pracy centrali ustala się zgodnie z planem bezpieczeństwa i zaleceniami lokalnych służb, utrzymując możliwie czyste powietrze wewnątrz. Powtarzający się zapach spalin wymaga pilnej oceny, nie sezonowej obserwacji.