Przejście kabli PV musi jednocześnie zachować szczelność pokrycia, ciągłość warstwy wstępnego krycia, odporność ogniową i bezpieczny promień gięcia. Otwór wykonany w przypadkowym zagłębieniu może zbierać wodę, a sam uszczelniacz na powierzchni szybko traci skuteczność pod wpływem ruchów termicznych i promieniowania słonecznego. Kable nie powinny leżeć na pokryciu, ocierać o ostre krawędzie ani tworzyć pętli zatrzymującej wodę. Przejście nie może też przecinać elementu więźby lub osłabiać detalu dachowego.
Trasę wyznacza się przed rozmieszczeniem modułów, uwzględniając dostęp serwisowy, długości obwodów DC, położenie falownika i strefy ochrony odgromowej. Dekarz dobiera systemowy przepust do rodzaju pokrycia, a instalator określa liczbę kabli, ich średnice, odporność środowiskową i sposób mocowania. Osobno uszczelnia się pokrycie i membranę pod nim, bez blokowania wentylacji połaci. Po stronie poddasza kable prowadzi się w sposób chroniący przed uszkodzeniem i gryzoniami, z czytelnym oznaczeniem obwodów oraz możliwością kontroli.
Nie należy prowadzić złączy przez sam przepust ani chować ich w niedostępnej warstwie dachu. W świetle moduły wytwarzają napięcie także po wyłączeniu strony AC, dlatego montaż i pomiary wymagają procedury dla obwodów stałoprądowych. Po zakończeniu sprawdza się ciągłość uszczelnień, mocowanie, polaryzację, rezystancję izolacji i dokumentuje przebieg trasy przed zabudową. Jeżeli przejście jest już mokre, najpierw odłącza się instalację zgodnie z instrukcją, ocenia zawilgocenie drewna i izolacji, a dopiero potem odtwarza kompletny detal zamiast dokładać kolejną warstwę silikonu.