Gdzie nie montować czujki dymu, aby ograniczyć fałszywe alarmy?

Unikaj pary, tłuszczu, garażu, silnego nawiewu i martwych stref, lecz nie zmniejszaj pokrycia domu. Dokładne odległości określa instrukcja czujki.

Czujki dymu nie należy umieszczać w miejscu, do którego regularnie dociera para, tłusty aerozol lub spaliny, czyli bezpośrednio w łazience, przy kuchence, kominku albo w garażu, o ile producent nie przewidział takiego zastosowania. Silny nawiew, otwarte okno i wentylator mogą odsuwać dym od sensora, a naroże ściany z sufitem tworzy strefę słabego ruchu powietrza. Zimna powierzchnia oraz duża wilgotność sprzyjają kondensacji i fałszywym sygnałom.

Dokładne odległości od ścian, urządzeń i nawiewów wynikają z instrukcji konkretnej czujki oraz projektu ochrony. Zwykle wybiera się sufit na drodze ewakuacji, w pobliżu sypialni i na każdym poziomie, ale rozmieszczenie musi zapewniać pokrycie całego domu. W kuchni lepsza może być właściwie dobrana czujka ciepła, nie zaś rezygnacja z ochrony sąsiedniego korytarza. Po montażu testuje się przyciskiem, a alarmy po gotowaniu dokumentuje, aby skorygować miejsce bez tworzenia luki.

Nie wyjmuj baterii po fałszywym alarmie i nie zakrywaj sensora. Najpierw przewietrz pomieszczenie, wycisz urządzenie zgodnie z instrukcją i usuń źródło pary lub pyłu. Czujkę czyści się metodą producenta, regularnie testuje i wymienia po upływie deklarowanego okresu pracy. Jeżeli jest elementem systemu pożarowego, zmianę lokalizacji zatwierdza osoba odpowiedzialna za projekt. Czujka dymu nie zastępuje czujki tlenku węgla przy urządzeniach spalających paliwo.