Zbyt niska temperatura może wynikać z małej mocy względem strat ciepła, ograniczenia ustawionego na termostacie, błędnego położenia czujnika albo przerwy w części maty. Gruba okładzina, dywan lub meble bez prześwitu zwiększają opór cieplny i zmieniają rozkład temperatury. Jeżeli termostat mierzy ciepłe miejsce tuż przy kablu, wyłączy zasilanie zanim reszta podłogi się nagrzeje. Gdy ogrzewanie miało być tylko komfortowe, nie musi samodzielnie pokrywać całego zapotrzebowania pomieszczenia.
Elektryk sprawdza program i limity termostatu, temperaturę powietrza oraz podłogi, napięcie zasilania, pobór prądu, rezystancję elementu i rezystancję izolacji. Wyniki porównuje z protokołem wykonanym przed i po montażu okładziny. Termowizja po kontrolowanym uruchomieniu pokazuje równomierność, lecz jej obraz zależy od materiału powierzchni. Moc jednostkową oblicza się z energii lub parametrów obwodu i zestawia ze stratami pomieszczenia, uwzględniając powierzchnię faktycznie grzejną.
Nie omijaj ogranicznika temperatury i nie podłączaj maty bezpośrednio, aby sprawdzić, czy „mocniej zagrzeje”. Grozi to przegrzaniem okładziny i porażeniem. Pomiar izolacji wymaga odpowiedniego przyrządu i odłączenia elektroniki zgodnie z instrukcją. Jeśli zabezpieczenie wyzwala, czuć spaleniznę albo opór różni się istotnie od dokumentacji, obwód pozostawia się wyłączony. Uszkodzenie lokalizuje specjalistyczny serwis, który ogranicza kucie do potwierdzonego miejsca.