Azbestu nie można wiarygodnie potwierdzić ani wykluczyć wzrokiem. Podejrzenie powinny wzbudzić starsze płyty cementowo-włóknowe, izolacje i uszczelnienia urządzeń, natryski ogniochronne, okładziny, niektóre płytki oraz warstwy podłogowe, lecz podobne wyroby mogą nie zawierać azbestu. Kluczowe są wiek budynku, dokumentacja, oznaczenia produktu i miejsce zastosowania. Materiał w dobrym stanie może nie uwalniać istotnej ilości włókien, jednak wiercenie, cięcie, szlifowanie i łamanie gwałtownie zwiększa ryzyko emisji.
Przed rozpoczęciem prac wykonaj inwentaryzację obszaru remontu i zaznacz podejrzane warstwy, również te ukryte pod nową okładziną. Nie pobieraj próbki samodzielnie. Ocenę i pobranie zleca się osobie przygotowanej do zabezpieczenia miejsca, a analizę wykonuje właściwe laboratorium. Do czasu wyniku materiał pozostawia się nienaruszony, ogranicza dostęp i nie odkurza zwykłym odkurzaczem. Jeżeli dokumentacja jednoznacznie potwierdza azbest, nie ma potrzeby niszczącego sprawdzania tylko po to, by rozpocząć planowanie bezpiecznego usunięcia.
Maska przeciwpyłowa i zwilżenie powierzchni nie zamieniają rozbiórki w bezpieczną pracę domową. Demontaż, pakowanie, transport i przekazanie odpadu prowadzi uprawniona ekipa według obowiązujących procedur, a zakres należy uzgodnić przed wejściem innych wykonawców. Po przypadkowym uszkodzeniu przerwij roboty, wyłącz urządzenia rozprowadzające powietrze, zamknij strefę i wezwij specjalistę. Nie zamiataj pyłu i nie wynoś fragmentów przez część mieszkalną.